|
Wpisany przez Administrator
|
|
środa, 07 października 2009 17:54 |
|
Pracowity Poseł
Robert Telus – poseł Ziemi Opoczyńskiej znajduje się w czołówce parlamentarzystów reprezentujących w Sejmie województwo łódzkie. Na tle pozostałych kilkudziesięciu łódzkich posłów, działalność Roberta Telusa wypada naprawdę imponująco. Od początku swojej kadencji (2007 r.) 132 razy wypowiadał się z mównicy sejmowej, wystosował 19 zapytań, 6 pytań w sprawach bieżących oraz 2 oświadczenia. Z kolei aż 182 interpelacje dają mu niekwestionowane pierwsze miejsce w województwie łódzkim, jeśli chodzi o ten rodzaj działalności poselskiej.
Robert Telus prowadzi własne gospodarstwo rolne, jako poseł jest członkiem Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz komisji do Spraw Kontroli Państwowej, stąd też tematyka poruszana przez niego na forum Sejmu dotyczy głównie rolnictwa i aktualnych problemów polskiej wsi.
Opoczyński poseł podejmuje wiele interwencji na wniosek wyborców. Bardzo często dotyczą one poważnych zaniedbań i nadużyć z jakimi zwykli obywatele muzą zmagać się na co dzień. Przykładem może być choćby interwencja w sprawie poważnych nieprawidłowości związanych z naliczaniem opłat za energię cieplną i ciepłą wodę przez Zakład Gospodarki Mieszkaniowej oraz spółdzielnię mieszkaniową „Nasz Dom” w Opocznie. Sprawa okazała się na tyle poważna a jej zasięg tak szeroki, że do jej wyjaśnienia konieczne okazało się zaangażowanie Prokuratury Generalnej. Sukcesem zakończyła się także niedawna interwencja w sprawie likwidacji Sekcji Trakcji Kolejowej w Idzikowicach, która pociągnąć miała za sobą zwolnienie z pracy ponad pięćdziesięciu osób. Pisaliśmy o tym w poprzednim numerze INFORMACJI.
Do swoich największych osiągnięć poseł Telus zalicza południową obwodnicę Opoczna, której budowę udało się rozpocząć kilka tygodni temu: - Obwodnica naszego miasta była sprawą priorytetową dla całego środowiska samorządowego Opoczna. Oczywiste, że jako poseł starałem się zrobić wszystko, żeby doprowadzić do jak najszybszej realizacji tej niezbędnej inwestycji – mówi Telus. Nie ma w tych słowach zbytniej przesady. Sprawa budowy południowej obwodnicy Opoczna w ciągu drogi krajowej nr 12 była poruszana przez niego wielokrotnie na forum Sejmu. W lutym 2008 r. poseł Robert Telus wystosował ponadto w tej sprawie do Ministra Infrastruktury interpelację nr 1190. Nie bez znaczenia było także częste lobbowanie na rzecz opoczyńskiej obwodnicy podczas rozmów w kuluarach Sejmu z ministrem Grabarczykiem, parlamentarzystami i przedstawicielami kompetentnych ministerstw.
Trudno wymienić tutaj wszystkie formy aktywności posła Telusa a jest ich naprawdę sporo - zaangażowanie w działalność fundacji „Dar dla Potrzebujących”, organizowanie festynów, konkursów wystaw i konferencji o tematyce historycznej czy pomoc powodzianom i poszkodowanym przez inne żywioły. Jednym słowem działalność społeczna, charytatywna, kulturalna i patriotyczna. Pozostaje tylko życzyć powodzenia i dalszego niesłabnącego zapału do pracy.
Rozmowa z Panem Posłem na Sejm RP Robertem Telusem
Spotykamy się u progu Pana dwuletniej kadencji jako Posła na Sejm RP. Jak Pan odnajduje się w roli Posła?
Pochodzę z małej miejscowości pod Opocznem. Zaszczytnej funkcji Posła odnajduje się bardzo dobrze, ta praca przynosi mi satysfakcję. Oceniam, że prawie dwa lata mojej pracy Poselskiej pozwoliły mi odnaleźć się w tzw. święcie wielkiej polityki...
Jakie są Pana osiągnięcia jako Posła? Co uznaje Pan za swój największy sukces?
Osiągnięciem jest dla mnie to, że jako mieszkaniec małej miejscowości dostałem się do Parlamentu, oraz to, że jestem jednym z aktywniejszych Posłów, co potwierdzają sondaże. Uważam to za sukces osobisty. W moich wystąpieniach walczę o sprawy najbiedniejszych: bezrobotnych, emerytów, nauczycieli. Bardzo mocno walczę o rolników i sprawy rolnicze.
Co uważa Pan za najważniejsze w najbliższym czasie dla Regionu Opoczyńskiego?
To jest praca nie tylko moja, ale również starosty, burmistrza i okolicznych wójtów. To są sprawy obwodnicy dla Opoczna i przystanku na CMK. Ta pierwsza jest już bardzo daleko posunięta – istnieje duża szansa, że powstanie. Trzeba tylko poszukać środków na realizację – z budżetu Państwa albo ze środków europejskich.
Nie jest to jeszcze rozstrzygnięte. Sprawie obwodnicy, jak powiedziałem, maszyna ruszyła, są już projekty, ruszył wykup gruntów, realizacja jest więc coraz bliżej.
Myślę, że znacznie gorzej przedstawia się sprawa przystanku na CMK w Opocznie. Jestem przekonany, że przystanku w Opocznie nie będzie, ale powstanie on w Idzikowicach, ponieważ w Idzikowicach zaplanowano skrzyżowanie trzech największych dróg kolejowych: Śląsk – Warszawa, zachód Polski - południe Polski oraz projekt drogi kolejowej Idzikowic w stronę Podkarpacia i wschodniej granicy. Włodarze miasta i Powiatu muszą ustalić jedną koncepcję. Nie jest to inwestycja na najbliższe lata, ale mam nadzieje, że ma szanse powstać.
Panie Pośle, jak Pan uważa, czy warto być w Polsce uczciwym politykiem?
A czy warto być uczciwym człowiekiem? Jeśli jest się uczciwym człowiekiem, to jest się uczciwym politykiem. Taka postawa zawsze przynosi efekty, choć może nie od razu. Myślę, że życie polityczne jest bardzo często źle przedstawiane przez wedle, według których polityk czy parlamentarzysta to zazwyczaj karierowicz czy aferzysta.
Media podważają autorytety, którymi powinni być księża, nauczyciele, prezydent, premier. W tej chwili się robi wszystko, żeby te autorytety zniszczyć. Przebywając przez dwa lata w Warszawie wśród różnych polityków, nie uważam ich za innych ludzi. Jest to reprezentacja, stanowiąca przekrój całego społeczeństwa. Nie są to ludzie do końca źli, jak przedstawiają to media. Na pewno trafi się ktoś kto w danej sytuacji zachowa się nie właściwie, ale nie można mówi, że wszyscy politycy są źli. |
|
Zmieniony: poniedziałek, 02 sierpnia 2010 18:35 |
|
Wpisany przez Administrator
|
|
środa, 07 października 2009 17:47 |
|

|
|
Zmieniony: piątek, 09 kwietnia 2010 09:52 |
|
|
Wpisany przez Administrator
|
|
środa, 07 października 2009 17:45 |
|
Regionalna debata PiS województwa łódzkiego poświęcona sytuacji w rolnictwie.
W piątek , 30 stycznia , w jednej z opoczyńskich restauracji , odbyła się regionalna debata PiS województwa łódzkiego poświęcona sytuacji w rolnictwie. Tematem spotkania zorganizowanego przez posła Roberta Telusa były „Polityka rolna oraz bieżąca sytuacja w rolnictwie – szanse i zagrożenia’’ Spotkanie zaplanowane na godzinę 11 .00 rozpoczęło się z małym poślizgiem. Plusem okazała się jednak organizacja debaty w dużej sali ,która była w stanie pomieścić około 300 jej uczestników , którzy przyjechali z Opoczna z całego województwa . Wśród nich znaleźli się m. In. przedstawiciele lokalnych władz , instytucji rolniczych i działacze PiS oraz LPR , a także wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi Krzysztof Jurgiel i były minister rolnictwa , poseł Wojciech Mojzesowicz , który wygłosił poświęcone rolnictwu referaty. Zebranym przedstawiono wybrane informacje na temat polskiego rolnictwa na koniec ubiegłego roku , opracowane przez członków Sejmowego Zespołu Rolnego PiS – Krzysztofa Jurgiela , Henryka Kowalczyka i Wojciecha Mojzesowicza . Omówiono w nich działania PiS na rzecz polskiego rolnictwa w latach 2005 – 2007, przypomniano przyjęte w dziedzinie rolnictwa uchwały oraz inne działania ówczesnej władzy , które zdaniem autorów opracowania miały korzystny wpływ na funkcjonowanie polityki rolnej. Następnie referenci przypomnieli obietnice wyborcze obecnej koalicji rządzącej . Przedstawili podawane w kampanii wyborczej PO i PSL zapowiedzi pozytywnych zmian w rolnictwie , rynkach rolnych i rozwoju wsi. Omówili stopień ich realizacji oraz wpływ podejmowanych działań na obecną sytuację w rolnictwie . Obecnej władzy zarzucono doprowadzenie do tragicznej sytuacji na rynkach rolnych , niekontrolowanego wzrostu cen środków do produkcji rolnej , opóźnień we wdrażaniu PROW na lata 2007 -2013 oraz zmniejszenie nakładów na rolnictwo w budżecie państwa . Nie zabrakło również pomysłów PiS na poprawę obecnego stanu rolnictwa . Sposobem na uleczenie rolnictwa jest , zdaniem autorów opracowania , zwiększenie środków budżetowych na rolnictwo o 1,052 mld zł. Proponowane zmiany musi jednak poprzeć większość sejmowa , PiS zabiega o ich poparcie.
|
|
Wpisany przez Administrator
|
|
środa, 07 października 2009 17:41 |
|
Tomaszów i Opoczno najboleśniej odczuły skutki kryzysu. W Piotrkowie bezrobocie też rośnie szybko. Bełchatów radzi sobie dobrze.
Tomaszów i Opoczno najboleśniej odczuły skutki kryzysu. W Piotrkowie bezrobocie też rośnie szybko. Bełchatów radzi sobie dobrze. Informacje o zwolnieniach w największej opoczyńskiej firmie, produkującej płytki. zmroziły nie tylko mieszkańców miasta. To kolejny duży zakład w regionie opoczyńsko-tomaszowskim, który redukuje załogę. A bezrobocie w tych dwóch powiatach i tak należy do najwyższych w województwie. Drży też Piotrków, gdzie kolejna fala zwolnień objęła pracowników Piomy, nieco spokojniej jest w Bełchatowie. Ostatnie dni są szczególnie trudne dla pracowników zakładu Opoczno I. Nikt z tych, którzy pozostali u opoczyńskiego producenta płytek ceramicznych, nie może być pewny, czy spokojnie doczeka końca zmiany. Nie ma znaczenia, czy to poranna czy wieczorna, jaki jest dzień tygodnia. Nawet w niedzielę szefowie potrafią wręczyć wypowiedzenia i natychmiast wyprosić z miejsca pracy. Pani Maria pracowała w opoczyńskiej firmie od samego początku, gdy tylko skończyła szkołę. Dziś dobiega 50. W ubiegłym roku zdarzyło jej się być na zwolnieniu lekarskim z powodu choroby, której zresztą dorobiła się pracując na produkcji. Wypowiedzenie dostała bez żadnych tłumaczeń. Szanse na znalezienie pracy - niewielkie. Pan Janusz, pracownik zakładu od 20 lat. Na utrzymaniu dwójka dzieci i żona. Wypowiedzenie od kierownika dostał, gdy przyszedł na popołudniówkę. Szanse na znalezienie pracy są pod warunkiem, że zmieni kwalifikacje lub zawód. Takie historie można mnożyć. - Zwolnień spodziewaliśmy się już od kilku miesięcy. Choć produkcja szła pełną parą, na święta dostaliśmy nawet bony towarowe, ale niepokój gdzieś był - mówi jeden z pracowników. - Już w październiku padały liczby - 300 osób do odsiewu. Dopiero gdy przyszedł styczeń, pracownicy zdali sobie sprawę, że może być źle. Produkcja na niektórych działach stanęła, ludzie nie mieli, co robić. Tym razem plotka stała się faktem. Z zapowiedzi, jakie szefostwo złożyło do Urzędu Pracy w Opocznie, jednoznacznie wynikało, że zredukować należy jedną piątą załogi. Szefowie działów, dyrektorzy, po rozmowach ze związkowcami musieli wytypować 300 nazwisk. Dziś wiadomo, że będzie to mniej, bo koło 250 osób. - Myślę, że w tym tygodniu zakończymy wszystkie zwolnienia. Na ten moment nie planujemy kolejnych - mówi prezes Ireneusz Kazimierski. - Powód redukcji jest dość oczywisty w dzisiejszej sytuacji na rynku. To spadek zamówień w branży budowlanej spowodowany światowym kryzysem. W ostatnim czasie nasza produkcja spadła średnio o 30 procent. A zwolnienia ostatecznie wyniosą ok. 16 procent kadry. Uważam, że pozostałych pracowników jesteśmy w stanie utrzymać - tłumaczy prezes i dodaje, że nie spodziewa się, by w tym roku sytuacja na rynku poprawiła się. Przedstawiciele związków zawodowych, działających w Opoczno I, dziś nie chcą oficjalnie komentować sprawy zwolnień. - Robiliśmy, co się dało, ale wiele rzeczy było nie do przeskoczenia. Redukcja była konieczna, pozostało negocjować nazwiska zwalnianych, ale i tu niewiele mieliśmy do powiedzenia - mówi jeden z działaczy. - Wszyscy zdaje sobie sprawę, że niemal każdy zwolniony będzie miał problemy z utrzymaniem rodziny i znalezieniem pracy, bo sytuacja wcale nie jest wesoła. Jeszcze na początku tego roku grupowe zwolnienia zapowiedział drzewicki Gerlach, słynny producent sztućców. Wypowiedzenia czekały na 90 osób spośród ponad 300 pracowników. Dziś wiadomo, że grupa ok. 50 z tych pracowników może znaleźć pracę w nowo powstającej firmie, która ma produkować noże żniwne. To nie zmienia faktu, że sytuacja na rynku pracy w Opocznie od początku roku jest dramatyczna. Jak twierdzi Mieczysław Koćmiel, dyrektor opoczyńskiego pośredniaka nałożyło się na to kilka czynników. - Poza zwolnieniami grupowymi, skończyły się prace sezonowe, osoby, które miały umowy na czas określony nie otrzymały przedłużeń. Tylko w styczniu zarejestrowało się 680 nowych bezrobotnych, a w lutym może być podobnie - mówi dyrektor. Robert Telus, poseł pochodzący z Opoczna, przyznaje, że trudno nie zauważyć wzrostu bezrobocia. - W ubiegłym roku były już miesiące, że nikt nie pojawiał się w moim biurze poselskim w sprawie pracy. Tymczasem w ciągu ostatnich tygodni w tej sprawie odwiedziło mnie kilkudziesięciu opocznian. Każdy z nich przeżywa dramat - dodaje poseł. Sam, jak mówi, podjął kilka inicjatyw związanych z sytuacją w Opocznie. Między innymi złożył interpelację dotyczącą zniesienia podatku VAT na materiały budowlane oraz kolejną do Ministra Pracy i Polityki Społecznej, aby dokładnie przyjrzeć się sytuacji w tym regionie i zadziałać. - Planuję też spotkać się z władzami Cersanitu, który jest właścicielem opoczyńskiego zakładu. Być może uda się coś zrobić - mówi poseł.
Źródło: Polska Dziennik Łódzki (Beata Dobrzyńska) |
|
Zmieniony: środa, 07 października 2009 17:45 |
|